W Kołobrzegu szybki postój na wysadzenie dzieci i babci Iwonki. Niektórzy muszą wracać. Szkoła już za 2 dni.I mimo miłych rozmów ze znajomymi w marinie uciekamy z samego rana!P.S. Niektórzy nam obiecywali morświny koło Rugii. Że niby często można zobaczyć. Wołaliśmy, wołaliśmy i wołaliśmy. Aż SG212 przypłynęła i na 15 mil przed Kołobrzegiem zafundowała nam kontrolę 😉




