Dziś będzie technicznie. Pod koniec sezonu okazało się, że mamy nieco za mało oleju w układzie sterowania. Na autopilocie wydawało się ok, ale sterując ręcznie konieczne było znaczenie mocniejsze kręcenie sterem. Uzupełniliśmy olej w trakcie wyprawy, mimo to czasem nasz jacht wydawał dźwięk… muczącej krowy.Po wyjęciu jachtu przegląd wiele nam wyjaśnił.Po zdjęciu pokrywy, okazało się, że mamy wyciek oleju z siłownika. Stan przegubu na jego końcu też był tragiczny. Podkładka ślizgowa okazała się nieco wytarta.Na początku był pomysł na dopasowanie przegubu i zakup zestawu nowych uszczelek. Ale w internetach małżonek odnalazł nowy siłownik za rozsądna cenę. Dziś go odebrał. Mamy też już zakupiony teflon na nową podkładkę. 5 i 6 milimetrów. Zobaczymy, która będzie lepsza.
To wszystko oznacza, że zaczynamy przygotowania jachtu do nowego sezonu! A plan prac jest ambitny 🙂



